Dla niedowidzących Rozmiar tekstu: AAA
„A l e d u ż o w o d y!”

08-07-2008  Informacja prasowa

​Pierwszy turnus wakacyjny dla rodzinnych domów dziecka w Mrzeżynie dobiegł końca.

W piątkowy wieczór, 4-go lipca, przy pożegnalnym ognisku zasiadło 5 rodzin – z Koszalina, Choszczna, Rabki-Zdroju oraz dwie z Wrocławia. Opowiadaniom i świeżym wspomnieniom nie było końca. A było co wspominać. Wiele dzieci widziało morze po raz pierwszy, i nie były to tylko najmłodsze.

Wszyscy przypominali sobie pierwsze wyjście nad morze na początku turnusu. Ta wspaniała przestrzeń, przyjemny szum fal i wiaterek od morza. Wielu, zwłaszcza młodszych wychowanków zasypiało z obrazem morza i pewnością, że następnego dnia też je zobaczą.
Piękna plaża Mrzeżyna była główną atrakcją pobytu, zwłaszcza że nasza grupa 37 wychowanków i 7 opiekunów miała własnego ratownika. Umiejący już pływać mogli doskonalić swe umiejętności, a początkujący polubić pływanie i wodę. Oni zresztą mogli rozpocząć edukację z pływania w pięknym nowym basenie na terenie Ośrodka.

Ośrodek „FAMA-STA”, który tego lata jest drugim – obok Jory Wielkiej - miejscem wypoczynku rodzinnych domów dziecka sponsorowanym przez Fundację, zajmuje duży teren (ponad 5 ha) w cichej, spokojnej części Mrzeżyna. W Ośrodku jest wspomniany już basen, kilka placów zabaw dla młodszych dzieci, kilka boisk, wiele stołów do pingponga, duża świetlica, w której przy złej pogodzie można interesująco spędzić czas. W organizacji wolnego czasu pomaga też Pani Ilona, która doskonale zna możliwości, jakie stwarza Ośrodek i najbliższa okolica oraz wyróżnia się życzliwością i aktywnością w propozycjach dotyczących nowych interesujących zabaw.

Nad bezpieczeństwem kąpiących się w morzu lub basenie czuwają ratownicy. W Ośrodku jest stały, trwający całą dobę, dyżur lekarza i pielęgniarki.

W Ośrodku, poza wychowankami RDD, są też inni wypoczywający – o różnym stopniu aktywności. W tym czasie byli m.in. rówieśnicy wychowanków RDD na turnusie kolonijnym, duża grupa młodzieży, tzw. „militarni”, którzy mieli głównie zajęcia  w warunkach ekstremalnych. Wychowankowie RDD mogli część tych zajęć obserwować, a do udziału w przeprawie przez „prawdziwe bagna” zostali nawet zaproszeni. Jest to z pewnością jedno z ciekawszych wspomnień, jakie wywieźli z Mrzeżyna. Ale ich udziałem był nie tylko pobyt w Ośrodku i jego najbliższej okolicy (plaża, bagna). Wypłynęli w krótki rejs po Bałtyku – „tam, skąd już nie widać brzegu”. Odbyli też całodzienną wycieczkę po Wolinie – mogli podziwiać jego przyrodę i zabytki. Dużym przeżyciem była wizyta w latarni morskiej. W nieodległym od Mrzeżyna Trzęsaczu mogli postawić stopę i sfotografować się na 15-tym południku.

Warto podkreślić ogromną życzliwość, z jaką nasi podopieczni spotkali się ze strony kierownictwa Ośrodka i jego personelu. Ważne są w tym przypadku warunki pobytu. Zajmują oni całe piętro oddzielnego pawilonu, położonego w cichej części terenu, ok. 250 m od bramy wejściowej. Mają do dyspozycji 3 tzw. studia; w każdym z nich jest kilka pokoi, hall, sanitariaty i pomieszczenia „gospodarcze”.

Kilka zdjęć z pobytu RDD w Mrzeżynie zamieszczono w Galerii.
Obejrzyj zdjęcia w galerii »


W sobotni poranek, przy pożegnalnym śniadaniu, w gwarze dziesiątków głosów można było wychwycić powtarzanie najciekawszych zdarzeń z tego pobytu. Będą one przedmiotem opowiadania w szkole, na pierwszych zajęciach, kiedy wspomina się wakacje. Niemal wszyscy wybierali się jeszcze pożegnać Bałtyk. Słychać było zapewnienia o kontynuacji znajomości i nadzieję na powrót do tego miejsca.
Życzyliśmy sobie szczęśliwego powrotu do domów i udanej dalszej części wakacji.

Eugeniusz Kowalczyk